There is a remarkable old church… – the Germans from Poland/ Jest taki niezwykły kościół… – Niemcy z Polski

There is a remarkable old church in the heart of old Wroclaw.  From its beginning 750 years ago, the Church of St. Christopher has witnessed the unique history of this city develop and unfold in its backyard. It was a place of prayer for the Polish minority in German Breslau before it served as a Lutheran church for the German-speaking minority in Polish Wroclaw–a history reflecting the complexities of this city, which has changed character with shifting borders over the centuries.  This small church in the center of a proud town on the Oder symbolizes the interwoven past and present of the German and Polish nations, and it is a model for finding commonalities and developing a dialog between them. More than just tolerance, the story of this small Church is one of mutual respect for faith traditions and the hope for a common future.

          But the history of the parish remains somewhat mysterious. “Our church,” reflects Father Andrew Fober, “has a long tradition of serving different minority groups, but how exactly it came to be connected to the German minority after World War Two is unclear.”  In what can best be understood as an act of political pragmatism, the communist Polish government, notorious for its hostility towards minority groups, gave the church and ministry to the German-speaking minority in 1958.  Doubtless this was a difficult time for the German minority in an otherwise homogenous country, “but the vast majority of the people in our community have come to terms with the past and the realities of the present,” explains Fr. Andrew Fober, who adds that “we do not forget about the Germans who left Poland in the 50s, 60s, 70s and thereafter.”

          The political transitions in Central and Eastern Europe attendant to the collapse of the Soviet Union in 1989, brought economic growth but, equally important, new freedoms for national, ethnic and religious minority groups.  This had tangible consequences at the local level.  The Church of Saint Christopher was finally turned into a Protestant parish.  And the previously suppressed Protestant minority was allowed to thrive.  “We were allowed to come out of the closet,” jokes the priest, “now the German minority is very comfortable in Poland.”  The trend is positive: in recent years property that was looted from the Church after the Second World War has been returned, and after the devastating floods of 1997, it underwent renovations with the help of the Polish-German Foundation.  St. Christopher’s has focused on serving the German-speaking parishioners, but has also become something of a mediator in the Polish-German relationship, a goal derived not only from their Christian faith, but as a pragmatic way to forge a connection between two nations with a complex and sometimes violent common history.

          So, who are today’s parishioners of this unusual church? “There are about 180 members of our parish, about 60% of which are from the older generations,” according to Reverend Andrew Fober, but “the rest of the parishioners are made up young people and recent migrants from Germany, a dynamic that allows us to look optimistically ahead to the future of our church… Germany is slowly beginning to envy us, given Wroclaw’s rapid growth.” Wroclaw, the capital of Lower Silesia, soon will also hold the title of European Capital of Culture.  Among the many gems that Wroclaw has to offer European visitors, and the world, this special church deserves special attention. Not only does St. Christopher’s serve the German minority of Wroclaw, but Calvinists, Koreans, and English-speaking protestants—a true model for multiculturalism.

Text: Daniel Jezierski

Translation into English: David Liebers

Jest taki niezwykły kościół w samym sercu starego Wrocławia, którego historia liczy ponad 750 lat, a wokół którego, niczym w soczewce, skupiła się niesamowita historia miasta oraz burzliwe dzieje jego wyjątkowych mieszkańców. Kościół św. Krzysztofa, który gromadzi współcześnie w swych murach, pośród innych, niemieckojęzyczną mniejszość protestantów wyznania ewangelicko-augsburskiego z polskiego Wrocławia, przez pół tysiąca lat był miejscem wspólnej modlitwy dla Polaków oraz ośrodkiem polskiej mniejszości w centrum niemieckiego Breslau. Tysiąc lat sąsiedztwa polsko – niemieckiego to równie skomplikowane, co długie dzieje, tak samo, jak skomplikowana oraz długo niestabilna była granica oddzielająca dwa narody – w zjednoczonej Europie bez granic na początku dwudziestego pierwszego stulecia zniknęła już fizyczna bariera, pozostała jeszcze tylko ta mentalna. Jeśli na przykładzie niewielkiego kościoła w centrum dumnego grodu nad Odrą, symbolizującego przeplatającą się przeszłość i teraźniejszość obu narodów chcemy odnaleźć wspólny mianownik dla stosunków Polaków z Niemcami, to niech zgromadzeni wokół niego wierni służą nam za przykład budowania przyjaznych relacji opartych na miłości do bliźniego, współpracy, szacunku i wierze we wspólną przyszłość.

O fenomenie kościoła św. Krzysztofa opowiada proboszcz parafii dla mniejszości niemieckojęzycznej, ksiądz Andrzej Fober: ,,nasz kościół posiada bardzo długą tradycję świątyni przeznaczonej dla różnych mniejszości, ale dlaczego akurat zdecydowano, by to on przygarnął lokalnych Niemców po drugiej wojnie światowej, którzy pozostali w mieście, gdy ostatecznie już zadecydowano o przyłączeniu Śląska do Polski, tego do końca nie wiadomo.’’ Decyzję o przyznaniu tutaj mniejszości niemieckojęzycznej duszpasterstwa z jednym duchownym, które jakkolwiek pozostaje integralną częścią polskiego kościoła ewangelickiego, podjęto w 1958 roku, co na ówczesne czasy było prawdziwym aktem łaskawości albo zwykłym pragmatyzmem władz komunistycznego państwa, które wszak przez cały okres PRL-u podsycało wrogość i nieufność do wszystkiego co związane z niemieckością. Bez wątpienia był to bardzo trudny czas dla mniejszości mieszkających w homogenicznym państwie w ogóle, a dla niemieckiej, w dodatku protestanckiej, w szczególności, ,,jakkolwiek myślę, że zdecydowana większość tych, którzy tu zostali uporała się z przeszłością i pogodziła z realiami, w których przyszło im żyć’’, zauważa ksiądz Andrzej Fober i dodaje: ,,nie należy też zapominać o tych Niemcach, którzy wyjeżdżali falami do RFN z Dolnego Śląska, jak i z całej Polski, w latach 50., 70. i później.’’

Po przemianach ustrojowych w Europie Środkowej i Wschodniej 1989 roku, upadku Związku Radzieckiego oraz reżimów komunistycznych w tej części kontynentu, nadeszły zdecydowanie lepsze czasy niosąc ze sobą demokrację i wolność dla wszystkich obywateli państwa polskiego, również dla mieszkających w nim mniejszości narodowych, etnicznych czy wyznaniowych. Kościół św. Krzysztofa z duszpasterstwa nareszcie został przekształcony w parafię ewangelicką, a dziś kwitnie w nim swobodnie życie religijne i społeczne mniejszości: ,,wychodzimy z ukrycia’’, uśmiecha się ksiądz proboszcz i mówi z zadowoleniem: ,,przeszłość, w której Kościół ewangelicki w Polsce nie był szczęśliwy z powodu przymusowego troszczenia się o swoją niemiecką brać mamy już dawno za sobą (…), obecnie mniejszość czuje się tutaj bardzo dobrze.’’ W ostatnich latach zwrócono parafii majątek kościelny zagrabiony po wojnie, a po powodzi z 1997 roku dokonano remontu zabytkowego budynku kościoła z pomocą Fundacji Polsko – Niemieckiej, jakkolwiek parafia nie jest w żadnym wypadku bezpośrednio finansowana w żaden sposób przez władze RFN. Kościół św. Krzysztofa i skupieni w nim niemieckojęzyczni parafianie stanowią swego rodzaju pomost, są pośrednikiem w dialogu, bo chodź osadzeni na polskim terytorium są integralną częścią tutejszych struktur, to poprzez liczne i zażyłe kontakty z  braćmi w wierze zza Nysy Łużyckiej, w naturalny sposób pełnią szczególną rolę w budowaniu przyjaznych relacji polsko-niemieckich, opartych nie tylko na chrześcijańskim rozumieniu miłości do bliźniego, ale przede wszystkim na własnym doświadczeniu oraz głębokim zrozumieniu skomplikowanych stosunków dwóch narodów.

Kim zatem są współcześni parafianie niezwykłego kościoła? ,,Na około 180 wiernych przynależących do naszej parafii, blisko 60% stanowią starsi ludzie poprzedniej generacji’’, odpowiada ksiądz Andrzej Fober i kontynuuje: ,,reszta to młodsze pokolenie jak również obywatele RFN, którzy na dłużej osiadli w mieście lub okolicach – ta ostatnia grupa ostatnimi czasy szybko się rozrasta, co z optymizmem pozwala nam patrzeć na przyszłość naszego kościoła; (…) Niemcy powoli zaczynają zazdrościć nam miasta i tempa rozwoju oraz przemian zachodzących we Wrocławiu’’, zauważa proboszcz. Jakkolwiek, wciąż wiele jest do zrobienia na rzecz społeczności: ,,pomimo, iż miasto oficjalnie promuje swą różnorodność, ciągle brakuje gestów ze strony władz miasta, na które mniejszości są bardzo wyczulone, (…) oczekiwalibyśmy tutaj więcej troski’’, zauważa ksiądz. Stolica Dolnego Śląska niebawem zostanie Europejską Stolicą Kultury i to świetna okazja ku temu, by pokazać, iż miasto w pełni na to miano zasłużyło, na przykład przywiązując znacznie więcej uwagi do wydarzeń z życia niezwykłego kościoła św. Krzysztofa we Wrocławiu, który oprócz mniejszości niemieckiej, przygarnął do swych progów miejscowych kalwinów, chrześcijańską mniejszość koreańską z regionu oraz angielskojęzycznych wierzących – prawdziwie pozytywny przykład niosący ze sobą uniwersalne wartości poszukiwania wspólnej drogi ku zrozumieniu.

 

About voicesfrompoland

Just a student interested in Polish ethnic minority groups.
This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s